W Wiśle Kraków znów wrze. Jak potwierdził sam Mariusz Jop, obecny trener Białej Gwiazdy, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników w kadrze – 24-letni gwiazdor, uznawany za jedną z największych nadziei klubu – opuści drużynę po serii wewnętrznych konfliktów oraz problemów dyscyplinarnych.
Decyzja, o której spekulowano od kilku tygodni, została oficjalnie potwierdzona podczas wczorajszej konferencji prasowej. Jop nie ukrywał rozczarowania zachowaniem piłkarza:
– Brak dyscypliny nie będzie tolerowany. Możesz być utalentowany, możesz być kluczowym zawodnikiem, ale jeśli nie szanujesz zasad drużyny, nie ma dla ciebie miejsca w Wiśle – podkreślił trener.
Narastający konflikt w szatni
Według informacji z klubu, zawodnik miał kilkukrotnie łamać regulamin drużyny, spóźniać się na odprawy oraz ignorować polecenia sztabu szkoleniowego. Co więcej, jego zachowanie miało negatywnie wpływać na atmosferę w szatni, co ostatecznie zmusiło trenera do podjęcia zdecydowanych kroków.
Jop, znany z twardej ręki i konsekwentnego podejścia, uznał, że dalsza współpraca jest niemożliwa:
– Drużyna musi być zjednoczona. Jeśli ktoś wybiera indywidualne ambicje ponad dobro zespołu, nie możemy iść dalej razem – dodał.
Co dalej z 24-latkiem?
Choć klub nie ujawnił jeszcze oficjalnie nazwiska zawodnika, media spekulują, że piłkarz ma już kilka konkretnych ofert – zarówno z Ekstraklasy, jak i z zagranicy. Nie brakuje głosów, że jego odejście może okazać się dużą stratą sportową, ale konieczną z punktu widzenia stabilności drużyny.
Reakcje kibiców podzielone
Część fanów popiera stanowczość trenera, podkreślając, że żadna gwiazda nie może być ponad klubem. Inni z kolei ubolewają, że Wisła traci jednego ze swoich najbardziej obiecujących zawodników właśnie w momencie, gdy walczy o powrót do ekstraklasy.
Jedno jest pewne — odejście 24-latka będzie jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń zimowego okna transferowego w Polsce.
Leave a Reply